Pytanie o to, czy waporyzator może powodować choroby płuc u konsumentów, pojawiło się w starym wątku na forum konopnym.1 Różni członkowie forum wymieniają się tam doświadczeniami na temat waporyzacji, nie używając prawdziwych tożsamości. Szybko staje się jasne, że w większości przypadków mamy do czynienia z alergikamii, którzy reagują na pyłki. Są palacze marihuany, którzy mają prawdziwe alergie na marihuanę i tak zwane pyłki oraz być może inne części roślin, podczas gdy THC i CBD jako substancje czynne właściwie łagodziłyby problem. W marihuanie sensimilla właściwie nie powinno być pyłków.
📑 Inhaltsverzeichnis
Czy waporyzator bez spalania powoduje choroby płuc?
Jeśli nie jest to akurat kurz azbestowy, płuca mają mechanizmy obronne, dzięki którym same się oczyszczają. Marihuana stymuluje te mechanizmy samooczyszczania głównie u palaczy tytoniu, którzy wtedy zaczynają masywnie kaszleć. Robią to mniej przy paleniu tytoniu, ponieważ tytoń tłumi kaszel. Dlatego powstaje błędne wrażenie, że „joint jest bardziej niebezpieczny niż 20 papierosów“, bo jako laik po prostu wyciąga się wnioski takie, jakie się chce wyciągnąć.
Kto na przykład jedzie przez burzę piaskową, uczestniczy w zakurzonych pracach żniwnych lub w niektórych fabrykach „połyka kurz“, zazwyczaj nie odnosi nieodwracalnych szkód, chociaż kurz węglowy prowadzi do obawianej pylicy płuc i szybkiej śmierci. Kto ma chorobę płuc, oczywiście nie powinien dodatkowo „połykać kurzu“, także podczas waporyzacji, ale członkowie forum uczestniczący w wątku i dotknięci problemem wydają się być raczej alergicy niż chorzy na płuca. Kto jednak wchłania alergeny przez płuca, czasami choruje na płuca przez kilka dni.
Producenci myślą często, ale nie zawsze dalekowzrocznie
Z wątku można również wyczytać, że osoby dotknięte problemem nie chorują na płuca po prostu przez waporyzację. Mają problem z niektórymi waporyzatorami, a z innymi mniej lub wcale. Waporyzatory, które niewystarczająco zatrzymują kurz i drobne cząstki, są problematyczne dla alergików, podczas gdy waporyzatory działające jak Aromed z filtrem wodnym lub jak Volcano z balonem są bezproblemowe. Drobne cząstki są zatrzymywane przez wodę lub pozostają na balonie lub po drodze do niego. Prawdopodobnie udział kurzu jest tylko zmniejszany, ale z pewnością poniżej 5%. Również opisywane jako problematyczne waporyzatory kieszonkowe mają sito, aby zatrzymać kurz. Ale podczas waporyzacji jest jeszcze bardziej zakurzone niż gdy wszystko spala się na popiół.
Popiół nie jest już kruszony, żeby ciągnąć jeszcze kilka razy. Kto robi to przy paleniu z bonga, już przecież ciągnie przez wodę i wtedy jest to znów mniej niepokojące.

THC i CBD pomagają przy alergiach
Gdy chodzi o alergie, mamy do czynienia z nieprawidłowym funkcjonowaniem układu immunologicznego. Reaguje on błędnie reakcjami obronnymi na nieszkodliwe substancje, aż do skutku śmiertelnego.
Alergia na pyłki, która może być również wywołana przez marihuanę, z pewnością nie ma ofiar śmiertelnych lub ma ich skrajnie mało i nie umiera się bezpośrednio od pyłków.
THC i CBD jako substancje czynne z marihuany właściwie łagodziłyby tutaj problem. Bez wysypki skórnej i bez chorowania na płuca, substancje te mogłyby być również inhalowane, jeśli są palone lub waporyzowane jako ekstrakty. Ostatnio BHO Wax i Shatter jako wysokopotentne ekstrakty z marihuany robią o sobie głośno.
Nie można wykluczyć, że również tutaj zawarte jest jeszcze kilka pyłków lub alergicznych części roślin, ale w stosunku do ilości substancji czynnych można to prawdopodobnie całkowicie zaniedbać. Ponieważ marihuana sensimilla nie produkuje właściwie pyłków, są to raczej inne części roślin, ale wydaje się, że niektórzy alergicy na pyłki reagują, inni alergicy natomiast nie. Nie leży to jednak w substancjach czynnych, które być może mogłyby być medycznie stosowane przy niektórych alergiach. Kto obecnie choruje na płuca, często jeszcze nie otrzyma takiego ekstraktu na czarnym rynku i dlatego powinien pomyśleć o innym oraz mniej problematycznym waporyzatorze lub odkryć pieczenie jako nowe hobby. To jednak wszystko już tylko kwestia przewidywalnego czasu!
Ze względu na komentarz z pyłków stały się teraz „pyłki i inne alergiczne części roślin“, wydaje się jednak, że dotknięci są głównie lub tylko alergicy na pyłki i być może nie wszyscy lub wszyscy w tym samym stopniu. Te logiczne wnioski to oczywiście nie jest badanie naukowe, co też nigdy nie było twierdzono. Oprócz lekkiej reakcji alergicznej marihuana może być też mocno zanieczyszczona lub skontaminowana sporami pleśni i dlatego u wrażliwych osób lub silnych konsumentów prowadzić do dolegliwości, ze specjalnymi waporyzatorami być może silniej niż z jointami czy bongami. Alergik na pyłki, który już około 10 lat temu mi relacjonował, miał jednak całkiem pewnie wysokiej jakości marihuanę samodzielnie uprawianą!






















