Od lat stanowi tzw. klauzula o odurzeniu przeszkodę między legalnym uprawą konopi a prawem karnym. Stowarzyszenie branżowe Cannabiswirtschaft w zaktualizowanym tomie ELEMENTE 21 przeanalizowało, ile konopi przemysłowych byłoby faktycznie potrzebne do odurzenia. Sprawdziliśmy te liczby, przeanalizowaliśmy orzecznictwo i zbadaliśmy, czy argument rządu federalnego o konieczności czekania na debatę europejską dotyczącą limitów jest uzasadniony.
📑 Inhaltsverzeichnis
- Szesnaście jointów w ciągu sześćdziesięciu minut
- Dwa i pół kilograma dla progu karalności
- Porównanie w liczbach
- Sądy coraz rzadziej podążają za abstrakcyjnymi obliczeniami
- Co to oznacza dla przedsiębiorstw
- Dlaczego powołanie się na Brukselę nie ma znaczenia
- W październiku w komisji rolnej
- 💬 Fragen? Frag den Hanf-Buddy!
Szesnaście jointów w ciągu sześćdziesięciu minut
Klauzula o odurzeniu w artykule 2, ustęp 3 ustawy o cannabisie rekreacyjnym pozwala na posługiwanie się konopią przemysłową tylko wtedy, gdy misuse w celu odurzenia jest wykluczone. Nie określa, kiedy taki misuse miałby być możliwy. W tę lukę wkraczają śledztwa, ponieważ teoretycznie z dowolnej ilości materiału roślinnego można ekstrapolować wartość THC.
Stowarzyszenie branżowe Cannabiswirtschaft przedstawiło praktyczne obliczenie. Orzecznictwo zakłada efekt odurzający od około 15 miligramów THC. W konopach przemysłowych certyfikowanych w UE z maksymalnie 0,3 procenta THC odpowiada to pięciu gramom materiału roślinnego. Rozkładając to na papierosy po 0,32 grama każdy, stanowi to szesnaście sztuk, które musiałyby być wypalane w ciągu godziny, aby w ogóle substancja czynna się kumulowała.
Sprawdziliśmy te dane zamiast je tylko przejąć. Piętnaście miligramów THC przy zawartości 0,3 procent daje dokładnie pięć gramów materiału, a pięć gramów przy 0,32 grama na papierosa to 15,6 sztuk, czyli wspomnianych szesnaście. Obliczenie się sprawdza.
Dwa i pół kilograma dla progu karalności
Obraz staje się jeszcze wyraźniejszy przy granicy mającej znaczenie dla prawa karnego. Nieznaczna ilość wynosi 7,5 grama czystego THC. Z materiału z czarnego rynku z zawartością około 14,8 procent substancji czynnej potrzeba do tego około 51 gramów. Z konopi przemysłowych z 0,3 procenta staje się to 2500 gramów, a z 0,1 procenta nawet 7500 gramów.
Sprawdziliśmy również te wartości, są dokładne do grama. Ważny jest rozrzut: w stosunku do materiału z czarnego rynku przy 0,3 procenta potrzeba około 49 razy więcej materiału wyjściowego, przy 0,1 procenta nawet 148 razy więcej. Kto chciałby uzyskać substancję odurzającą z certyfikowanych konopi przemysłowych, musiałby w zależności od odmiany przetwarzać między pół a półtora centnarami materiału roślinnego z odpowiednim użyciem rozpuszczalników i skomplikowanym procesem separacji, aby w ogóle rozdzielić CBD i THC. Stowarzyszenie uważa to za ekonomicznie bezsenowne, dopóki dostępny jest materiał o wyższym procentzie.
Porównanie w liczbach
Stowarzyszenie przedstawiło kluczowe parametry w tabeli. Porównuje, co musiałby wydać konsument końcowy, aby uzyskać tę samą ilość substancji czynnej z konopi z czarnego rynku lub konopi przemysłowych.
| Parametr dla 15 mg THC | THC z czarnego rynku | THC z konopi przemysłowych |
|---|---|---|
| Prawdopodobieństwo odurzenia | wysokie | niskie |
| Czas potrzebny do przygotowania do konsumpcji | około 1 do 3 minut (zwijanie jointa) | około 75 minut (przygotowanie piekarskiego) |
| Koszty | 1,01 euro | 0,91 euro do 78,13 euro, w zależności od jakości produktu |
| Ilość materiału surowego | 0,10 grama | co najmniej 7,5 grama |
Jedna liczba w tabeli zasługuje na wyjaśnienie, ponieważ na pierwszy rzut oka różni się od naszego obliczenia powyżej. Tam było pięć gramów materiału dla 15 miligramów THC, tutaj co najmniej 7,5 grama. Różnica leży w zakładanym zawartości substancji czynnej: pięć gramów obowiązuje dla dopuszczalnej górnej granicy 0,3 procenta, 7,5 grama dla powszechnie spotykanych w praktyce 0,2 procenta. Stowarzyszenie zwraca uwagę, że dopuszczalna wartość maksymalna często w ogóle nie jest osiągana. Przy rzeczywistym zawartości 0,05 procent byłoby to już 30 gramów, które musiałyby być przetwarzane w jednym piekarstwie.
Pouczające są również założenia stojące za wartościami. 75 minut składa się z 40 minut pieczenia, 20 minut przygotowania i 15 minut na ostygnięcie i sprzątanie; pieczenie musi odbywać się w niskiej temperaturze, ponieważ THC ulatnia się powyżej 155 stopni. 15 miligramów odpowiada minimalnej dawce do efektu odurzającego, jak to przyjmuje orzecznictwo. Przeciętny joint zawiera natomiast około 47 miligramów, czyli ponad trzy razy więcej. A rozpiętość cen konopi przemysłowych opiera się na założeniu, że herbata konopna kosztuje średnio około 18 euro za 100 gramów, podczas gdy kwiaty CBD kosztują wielokrotnie więcej.
Sądy coraz rzadziej podążają za abstrakcyjnymi obliczeniami
To argumentacja coraz częściej pojawia się przed sądem. Sąd Rejonowy w Ambergu orzekł wyrokiem z dnia 3 grudnia 2025 r. na korzyść handlarza konopi przemysłowych, powołując się wyraźnie na nową ustawę o cannabisie rekreacyjnym (Az. 5 Cs 176 Js 10732/24). Prokuratura wycofała rewizję, wyrok jest zatem prawomocny. Przeanalizowaliśmy to orzeczenie w naszym artykule Klauzula o odurzeniu przed końcem.
Dwa dalsze orzeczenia wskazują w tym samym kierunku, ale dotyczą różnych dziedzin prawa. Sąd Rejonowy w Recklinghausen postanowieniem z dnia 28 lipca 2024 r. odrzucił wszczęcie postępowania głównego przeciwko właścicielowi kiosku, który sprzedawał produkty z konopi przemysłowych, i to z przyczyn faktycznych. Koszty ponosi skarb państwa. Postanowienie nie zostało opublikowane, znajduje się w redakcji.
Sąd Finansowy w Düsseldorfie orzekł 27 listopada 2024 r. na korzyść producenta papierosów ziołowych (Az. 4 K 584/24 VTa, ECLI:DE:FGD:2024:1127.4K584.24VTA.00). Główne Biuro Celne odmówiło znaków akcyzowych, ponieważ nie można było wykluczyć misuse w celu odurzenia. Sąd uznał to za niezgodne z prawem. Do klasyfikacji należy jednak dodać, że była to sprawa dotycząca podatku akcyzowego na tytoń, a towar wcześniej został odgazowany, THC został więc usunięty. Wyrok nie wspiera bezpośrednio stanowiska stowarzyszenia, ale pokazuje, że ogólna domniemanie misuse nie ma podstaw również gdzie indziej. Sąd powołał się przy tym na orzeczenie Kanavape Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 19 listopada 2020 r. (C-663/18).
Stowarzyszenie widzi w tym zwrot trendu: restrykcyjna linia z okresu ustawy o środkach odurzających nie może być bezpośrednio przeniesiona na ustawę o cannabisie rekreacyjnym. Do tego dochodzi poziom europejski. W Europejskim Trybunale Sprawiedliwości toczą się dwa postępowania prejudycjalne dotyczące konopi przemysłowych, jedno z Włoch i jedno z Holandii. Zwłaszcza we Włoszech obchodzenie się z kwiatami konopi znajduje się pod presją od zakazu z 2025 roku, gdzie niedawno Sąd Kasacyjny ograniczył konfiskatę kwiatów konopi.
Włoskie postępowanie prowadzi się w Trybunale pod numerem referencyjnym C-716/25, ogłoszenie znajduje się w Dzienniku Urzędowym UE. Z Holandii wpłynęło kolejne wnioskowanie o wydanie orzeczenia prejudycjalnego. Informacje te pochodzą z pisemnego oświadczenia stowarzyszenia branżowego; samego sformułowania pytań w momencie zamknięcia wydania nie można było jeszcze pobrać w pełnym tekście. Dodatkowo włoski Państwowy Trybunał Administracyjny latem 2026 r. w trzech postępowaniach dotyczących klasyfikacji naturalnego CBD przedłożył Trybunałowi pytania (Ordinanze 6198, 6200 i 6202/2026), numery spraw jeszcze nie zostały nadane.
Co to oznacza dla przedsiębiorstw
Dla przedsiębiorstw klauzula pozostaje ryzykiem operacyjnym. Stowarzyszenie wymienia naloty, skonfiskowane magazyny towarów, zniszczenie towaru podczas toczących się postępowań, kryzysy płynności finansowej i grożące istnieniu koszty procesowe. Do tego dochodzi uszczerbek na reputacji, gdy certyfikowany sprawnie działający zakład jest stawiany w pobliżu przestępczości narkotykowej.
Jak daleko to może posunąć się, pokazało się w Schleswig-Holstein. Prokuratura nie tylko zarekwirowała produkty, ale także pole konopi w pełnej dojrzałości, prawidłowo zgłoszone. Raportowaliśmy o tym już w 2022 roku, był to pierwszy taki przypadek w całych Niemczech.
Przypadek ilustruje podstawowy problem: między konfiskatą a wyjaśnieniem sądowym upływa kilka miesięcy, w których towar psuje się, a przedsiębiorstwo musi funkcjonować dalej. Nawet uniewinnienie nie przywraca zniszczonego plonu.
Dlaczego powołanie się na Brukselę nie ma znaczenia
Rząd federalny, według wypowiedzi stowarzyszenia, powołuje się na chęć czekania najpierw na europejską dyskusję dotyczącą podniesienia limitu THC. Argument ten zasługuje na bliższe rozpatrzenie, ponieważ na poziomie europejskim faktycznie coś się dzieje, tylko w innym kierunku.
Rozporządzenie delegowane (UE) 2026/177 na początku roku uprościło kontrole w uprawie konopi i dało państwom członkowskim większą swobodę w zakresie terminów i gęstości kontroli. Nie zmieniło limitu 0,3 procenta ani obowiązku używania certyfikowanego nasienia. Jednocześnie UE negocjuje reformę porządku rynkowego, która ma klasyfikować kwiaty konopi i liście konopi jako zwykłe produkty rolne. Oba dotyczą kwestii, co jest uważane za konopie przemysłowe i jak są kontrolowane.
Żadna z tych regulacji nie dotyczy jednak niemieckiej klauzuli o odurzeniu. Jest to szczególna reguła krajowa, która w tej formie nie istnieje w żadnym innym państwie członkowskim. Nawet gdyby europejski limit był podniesiony, klauzula pozostałaby w prawie niemieckim i wraz z nią możliwość ekstrapolacji teoretycznego odurzenia z dowolnej ilości certyfikowanych konopi. Podniesienie z 0,2 na 0,3 procenta już miało miejsce, problem pozostał. Stwierdzenie stowarzyszenia, że tutaj musi działać krajowy legislator, można więc uzasadnić na podstawie sytuacji prawnej w Europie.
W październiku w komisji rolnej
Istnieje konkretny termin: Zieloni wnieśli projekt ustawy, który będzie omawiany w październiku w komisji rolnej Bundestagu. Stowarzyszenie samo przyznaje, że wnioski z opozycji zwykle są odrzucane. Dla branży debata byłaby mimo to miernikiem tego, czy koalicyjne partie rządowe będą się dalej powoływać na Brukselę, czy angażować się w szczególną regulację.
Do tego czasu pozostaje sytuacja, którą stowarzyszenie podsumowuje w ten sposób: Obliczenie, które w praktyce nikt nie wykonuje, decyduje dalej o tym, czy rolnik może zebrać swoje pole.
Źródła: ELEMENTE tom 21 stowarzyszenia branżowego Cannabiswirtschaft e. V. (zaktualizowana wersja, rozdziały 3 i 4), pisemne oświadczenia stowarzyszenia wobec magazynu Hanf z dnia 14 i 19 sierpnia 2026 r., AG Amberg (5 Cs 176 Js 10732/24), AG Recklinghausen (postanowienie z dnia 28.07.2024, niepublikowane), FG Düsseldorf (4 K 584/24 VTa), rozporządzenie delegowane (UE) 2026/177, własne obliczenia.
Sollte die Rauschklausel für Industriehanf abgeschafft werden?
Uwaga: Ten artykuł odzwierciedla stan na sierpień 2026 r. i nie stanowi porady prawnej. Ocena prawna postępowania z konopią przemysłową jest niejednorodnie traktowana przez sądy i organy administracyjne i jest przedmiotem toczących się postępowań.




































