Kwiaty CBD, zawierające jedynie marginalną ilość THC, są w wielu krajach już legalne. Kwiaty są zwykle palone. Często służą także jako materiał nośny dla innych substancji z szarej strefy, które istnieją tylko dlatego, że produkty konopne są w większości krajów nielegalne.
📑 Inhaltsverzeichnis
Poważny problem kwiatów CBD: mimo braku działania psychoaktywnego mogą spowodować pozytywny wynik testu narkotykowego. Ponieważ podczas kontroli drogowej nie można rozróżnić źródła THC, prawo jazdy jest zagrożone, gdy tylko zostanie przekroczony limit. Kilka badań wykazało, że spożywanie legalnych kwiatów CBD może co najmniej tymczasowo wielokrotnie przekroczyć dopuszczalny limit THC w ruchu drogowym.
Przekroczenie limitów THC nawet poniżej 0,2%
Wskazówka: Jak duże jest Twoje konkretne ryzyko przekroczenia limitu podczas kontroli policji? Nasz klasyfikator ryzyka zdolności do jazdy THC daje naukowo uzasadnioną ocenę na podstawie opublikowanych badań farmakokinetyki — z jasnym zastrzeżeniem i źródłami.
Mniejsze badanie opublikowane w 2019 roku badało stężenie THC we krwi sześciu uczestników-ochotników po wypaleniu legalnych kwiatów CBD zawierających zaledwie 0,16% THC. Uczestnicy spożyli cztery jointa po 1 gramie kwiatów CBD w ciągu czterech godzin.
Próbki krwi pobierano zarówno 30 minut po pierwszym joincie, jak i 30 minut po ostatnim joincie. Przy pierwszym pomiarze wartości wyniosły od 7,0 ng/ml do 10,8 ng/ml. Pół godziny po ostatnim joincie stężenia wzrosły nawet do 14,1 ng/ml do 18,2 ng/ml. Mimo że nie doszło do żadnych efektów psychoaktywnych, limit w ruchu drogowym został przekroczony wielokrotnie.
Badanie nie uwzględniało, jak długo trwało całkowite rozkładanie się THC. Ponieważ rozkład nie przebiega liniowo, trudno jest sformułować ogólne stwierdzenie o tym, kiedy bezpiecznie zostanie osiągnięty limit. W Austrii pytanie to w ogóle się nie pojawia, ponieważ tam do dziś nie ma limitu. Ktoś, kto konsumuje produkty CBD w Austrii, zasadniczo nie może uczestniczyć w ruchu drogowym.
Brak upośledzenia jazdy mimo wysokich wyników pomiarów
Fakt, że nawet kwiaty CBD ze znacznie wyższą zawartością THC nie powodują ograniczenia zdolności do jazdy, wykazało badanie kontrolowane placebo ze Szwajcarii. Tam dopuszczalna zawartość THC legalnego konopii wynosi 1%. Absurd polega na tym: w ruchu drogowym praktycznie obowiązuje tolerancja zero. Choć istnieje limit 1,5 ng/ml we krwi pełnej, jest on ustalony tak nisko, że przy okazjonalnym spożyciu prawie zawsze zostaje przekroczony.
Czysto teoretycznie limit byłby wyższy o 30% przed sądem, ponieważ prawo szwajcarskie uwzględnia niepewność pomiaru. Niemniej jednak nie zaleca się na tym polegać — prawnie sytuacja pozostaje ryzykowna.
Badanie szwajcarskie: brak różnicy w stosunku do grupy placebo
W ramach badania 33 uczestników paliło albo mieszankę placebo, albo jointa ze 0,5 grama tytoniu i 0,5 grama kwiatów CBD zawierających 0,9% THC. Bezpośrednio po tym zmierzona wartość THC we krwi grupy CBD wynosiła od 6,7 ng/ml do 102 ng/ml. Po 45 minutach było to od 0,9 ng/ml do 38 ng/ml. Wartości te określono w krwi włośniczkowatej, która w kontrolach drogowych często prowadzi do wyższych wartości w krwi żylnej.
10 minut po paleniu uczestnicy przeprowadzili standardowy test oceny zdolności do jazdy. Zastosowano międzynarodowo uznany system firmy Wiener Schuhfried GmbH, używany w 26 krajach do badań psychologicznych w obrocie drogowym.
Wynik: nie stwierdzono żadnej mierzalnej różnicy między grupą placebo a grupą CBD.
Restrykcyjne limity bez pożytku dla bezpieczeństwa ruchu drogowego
Wyniki tych badań pokazują, że restrykcyjne limity THC nie mają nic wspólnego z rzeczywistą poprawą bezpieczeństwa ruchu drogowego. Zamiast tego konopie pozostają nadal stygmatyzowane. Badanie medyczno-psychologiczne (MPU) stało się sprawdzonym modelem biznesowym — i dokładnie w tym leży prawdziwy powód, dla którego naciska się na zaostrzenia, choć oficjalnie przedstawia się to inaczej.









































