Australijski organ nadzoru nad lekami ponownie zajmuje się dostępem do kannabisu medycznego. Tym razem nie chodzi o reklamę czy zbyt krótkie konsultacje wideo, ale o strukturę właścicielską stojącą za dostępem. W polu widzenia znalazły się dostawcy, którzy trzymają w jednych rękach przepisanie, wydanie i dostawę produktu. Dla niemieckiej debaty nad nowelizacją ustawy o kanabisie medycznym jest to model alternatywny, który warto poznać.
📑 Inhaltsverzeichnis
Co kryje się za pojęciem Closed Loop

W australijskiej debacie mianem Closed Loop określa się dostawców zintegrowanych pionowo. Jedna platforma prowadzi telemedycynę, podłączona apteka wydaje lek, połączony serwis dostaw przywozi go pacjentowi. W każdym punkcie tego łańcucha powstaje przychód dla tej samej firmy. Przepisanie nie jest już tylko decyzją medyczną, ale jednocześnie punktem wejścia na własny kanał dystrybucji.
Lekarze dokumentowali wobec Therapeutic Goods Administration, jak to działa w praktyce. Kliniki pobierały opłaty za zwolnienie już wystawionego recepty. Pacjenci byli systematycznie kierowani do preferowanych aptek. Obydwa zjawiska nie są marginalne — są logiczną konsekwencją tej struktury.
Dostęp specjalny, który stał się ścieżką standardową

Kanabis medyczny dociera do australijskich pacjentów prawie wyłącznie przez Special Access Scheme, czyli SAS. Ta ścieżka była pierwotnie przeznaczona dla uzasadnionego przypadku indywidualnego, dla preparatów bez regularnej rejestracji. Liczby pokazują, co się z tego zrobiło. W pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku odnotowano co najmniej 148.388 decyzji w kategorii SAS-B. W całym 2025 roku było ich 207.980, w 2024 roku — 177.762.
Z miesiąca na miesiąc 2026 rok wyprzedza rok wcześniejszy o około siedem procent. Około połowa przepisań przypada na produkty dominowane przez THC z zawartością CBD poniżej dwóch procent. Leczone są przede wszystkim bóle, zaburzenia lękowe i problemy ze snem. Mechanizm wyjątku nosi teraz masowy rynek. Kto chce śledzić australijski rozwój od początku, znajdzie punkt wyjścia w naszym artykule o reformie kannabisu w Australian Capital Territory. To godne uwagi również dlatego, że rynek tymczasem się skurczył. W maju pisaliśmy o spadku przychodów o 28 procent i interwencji TGA. Obecne dane dotyczące przepisań pokazują, że korekta nie przerwała trwale trajektorii wzrostu.
Urząd ma dwa biegi
TGA otworzyła w sierpniu 2025 konsultację w sprawie ram dla niezatwierdzonych produktów kannabinoidowych. Prawie 800 opinii napłynęło z branży, od stowarzyszeń lekarskich i organizacji pacjentów. Odpowiedź opublikowała 20 lutego 2026. W swoim planie działania na 2026/27 explicite postawiła sobie za cel przeanalizowanie opcji reformy tej ramy. Jednocześnie australijski regulator zawodów medycznych AHPRA monitoruje zachowania przepisujące poprzez specjalnie założoną w 2024 roku jednostkę szybkiego reagowania.
Presja pochodzi również z kalendarza. Australijskie Narcotic Drugs Regulations automatycznie wygasają 1 kwietnia 2027, jeśli ustawodawca ich nie odnowi. Decyzja zasadnicza jest już więc na stole. Kto musi przepisać ramy, trudno omijając pytanie o strukturę właścicielską. W kwestii nadzoru nad reklamą urząd już wykazał determinację. Nałożył ostrzeżenia finansowe w wysokości ponad 2,3 miliona dolarów australijskich i pracuje z docelowym wskaźnikiem 65 procent zamkniętych postępowań w sprawach naruszeń.
Co z tego może przeczytać Niemcy

Niemiecka nowelizacja ustawy o kanabisie medycznym atakuje problem w innym miejscu. Chce związać przepisanie pierwszego rzędu z osobistym kontaktem lekarskim i zakazać handlu wysyłkowego kwiatkami kannabisu. Niemcy regulują kanał, Australia cel właścicielski. Różnica jest istotna. Zakaz wysyłki dotyka wszystkich dostawców jednakowo, również tych uczciwych, i uderza najpierw pacjentów na terytoriach słabo zaludnionych. Reguła separacji przepisania od wydania trafia natomiast dokładnie w konflikt interesów, o który właściwie chodzi.
Wzór dla tego istnieje w prawie niemieckim od dawna. Ustawa aptekarska zakazuje porozumień między lekarzami a aptekami dotyczących kierowania przepisań, a prawo lekarskie zna również zakaz kierowania. Pytanie brzmi raczej nie, czy takie reguły istnieją, ale czy są konsekwentnie stosowane do struktur platformowych z powiązanymi firmami. Jak kontestowany jest ten teren, pokazuje nasza relacja z politycznym domaganiem się ostrych reguł dla receptur online. Jak bardzo dostęp do opieki jest obecnie pod napięciem, wynika z petycji przeciwko zakazowi kwiatów w komisji petycji.
Dla branży w obszarze niemieckojęzycznym australijska dyskusja jest więc nie tylko notką marginalną. Dostarcza argumentu, który dotychczas brakuje w przesłuchaniach dotyczących niemieckiej nowelizacji. Nie każda telemedycyna jest problemem, i nie każda wysyłka jest nadużyciem. Problemem staje się jedno i drugie dopiero tam, gdzie ta sama korporacja przepisuje, wydaje i dostarcza.
Częste pytania
Co dokładnie oznacza przepisanie typu Closed-Loop?
Chodzi o dostawców zintegrowanych pionowo, u których przepisanie, wydanie i wysyłka należą do tego samego koncernu. Pacjent przechodzi wtedy zamknięty łańcuch, na którego końcu jeden koncern zarabia na każdym kroku. Australijski regulator widzi w tym strukturalny konflikt interesów.
Dlaczego Special Access Scheme jest krytykowany?
Special Access Scheme był skoncepcjowany jako ścieżka wyjątkowa dla uzasadnionego przypadku indywidualnego. Ponad 148.000 decyzji samych w okresie styczeń-sierpień 2026 zmienia to w zwykły kanał dostaw. Urząd sprawdza więc, czy istniejący nadzór jest jeszcze adekwatny do rzeczywistego wolumenu.
Od kiedy mogą wejść w życie australijskie zmiany?
Konkretny termin nie jest ustalony. Plan działania TGA na 2026/27 jedynie zapowiada zbadanie opcji reformy. Twardym terminem jest natomiast 1 kwietnia 2027, kiedy Narcotic Drugs Regulations automatycznie wygasają, chyba że zostaną ponownie uchwalone.
Czy to bezpośrednio dotyczy niemieckich pacjentów?
Prawnie nie, ponieważ australijskie przepisy obowiązują tylko tam. Praktycznie jednak tak, bo niemiecka nowelizacja ustawy o kanabisie medycznym rozstrzyga podobne pytania. Australia dostarcza wartościowych doświadczeń z rynku, który przeżył boom telemedycyny kilka lat wcześniej.
Czy separacja przepisania i wydania byłaby dopuszczalna w Niemczech?
Podstawy do tego już istnieją. Ustawa aptekarska zakazuje porozumień dotyczących kierowania przepisań, a prawo lekarskie zawiera odpowiadające temu zakazowi kierowania. Otwarte jest przede wszystkim to, jak konsekwentnie reguły te są stosowane do platform z powiązanymi aptekami i własnym wysyłem.
Sollten Ärzte an Apotheken für Cannabis beteiligt sein dürfen?
Źródła: Therapeutic Goods Administration (konsultacja w sprawie kannabisu medycznego, odpowiedź z 20 lutego 2026, plan działania 2026/27, dane przepisań SAS-B), Australian Health Practitioner Regulation Agency, Business of Cannabis (4 września 2026), projekt referenta do zmiany ustawy o kanabisie medycznym.






































