Terminy depersonalizacja i derealizacja są często używane zamiennie lub łączone skrótem DPDR. Klinicznie termin ten oznacza zaburzenie charakteryzujące się dystansowaną percepcją otoczenia i własnej osoby. Typowo pacjenci skarżą się na rodzaj surrealistycznego zawrotu głowy. Nic nie wydaje się rzeczywiste, wszystko jest jak w śnie.
📑 Inhaltsverzeichnis
Symptomy te mogą pojawiać się fazowo lub być stałe. W ciężkich przypadkach pacjenci są często niezdolni do odczuwania emocji, ponieważ są tak oddaleni od siebie i otaczającego ich świata, jakby patrząc przez mgłę, że nie mogą niczego rzeczywiście odczuć.
Chociaż DPDR występuje również u osób, które nigdy nie konsumowały cannabisu ani innych narkotyków, częstym opisem jest sytuacja, gdy ta surrealistyczna symptomatyka pojawiła się po raz pierwszy podczas konsumpcji cannabisu i od tamtej pory nigdy całkowicie nie zniknęła. Pacjenci często opisują ten problem mówiąc, że wciąż czują się „nawaleni“, mimo że właściwy stan odurzenia już dawno minął.
Cannabis nie jest pierwotną przyczyną
Ważne jest zrozumienie, że podobnie jak w przypadku psychoz, cannabis nie jest wstępnym czynnikiem wyzwalającym. Cannabis nie może stworzyć niczego w psychice, co wcześniej nie istniało w latentnym stanie i co tak czy inaczej nie byłoby się ujawniło. Podobnie jak utajona psychoza może być aktywowana przez cannabis, tak samo utajona DPDR może być wyzwolona na przykład przez cannabis. Około 2% populacji nosi w sobie utajone DPDR. Poprzez różne psychiczne wpływy, takie jak przewlekły stres lub traumatyczne doświadczenia, to utajone zaburzenie może nagle się ujawnić. Jednym z tych czynników może być konsumpcja cannabisu, szczególnie gdy zawartość THC jest bardzo wysoka, a nastrój zły. W takich przypadkach THC może prowadzić do silnej paranoi, a w wyniku tej panicznej reakcji również utajona DPDR może się ujawnić.
Nauka obecnie uważa, że ostra DPDR to rodzaj mechanizmu ochronnego mózgu, który ma chronić mózg przed emocjonalnym przeciążeniem. Problem polega jednak na tym, że mechanizm ten overreaguje, prowadząc do długoterminowego izolowania się od świata zewnętrznego i doświadczenia emocjonalnego. Czy czynnik wyzwalający to sytuacja traumatyczna z codziennego życia czy straszna sytuacja spowodowana działaniem narkotyków, jest w tym przypadku nieistotne, ponieważ oba wyzwalają tę funkcję, która ma być mechanizmem ochronnym. Jeśli ten problem pojawia się po raz pierwszy po konsumpcji cannabisu, to do pewnego stopnia winę ponosi również prohibicja i wynikający z niej czarny rynek.
Wiele odmian jest dziś przeprodukowanych i zawiera już tylko THC, praktycznie bez CBD, które z kolei może częściowo niwelować skutki uboczne THC. Gdyby istniał kontrolowany rynek z kontrolą jakości, można byłoby ustalić limit THC i gwarantować minimalną zawartość CBD, aby minimalizować nadmierne reakcje na THC. Zwiększona podatność na ostre DPDR występuje w wieku młodzieńczym, gdy mózg jest jeszcze w fazie rozwoju. Gdyby poprzez pełną legalizację istniała ściśle regulowana dystrybucja, można byłoby znacznie efektywniej niż jest to obecnie możliwe, zapobiegać konsumpcji cannabisu przez młodzież.
Brak specyficznego leczenia farmakologicznego
Medycyna konwencjonalna do dzisiaj nie zna zatwierdzonego leku, który zwalczałby sama symptomatykę DPDR. Czasami jako leczenie wspomagające przepisywane są leki przeciwlękowe, takie jak SSRIs, ponieważ DPDR często wiąże się ze wzmożonym poczuciem lęku lub depresją. Podejście terapeutyczne ogranicza się zwykle do czysto behawioralnych metod leczenia, które pochodzą głównie z terapii poznawczo-behawioralnej. Zasadniczo w tych podejściach terapeutycznych chodzi o tym, aby odwrócić uwagę od symptomatyki i skupić się na innych rzeczach poprzez rozproszenie. W ten sposób mózg może z czasem być uwarunkowany, aby przesunął swoją percepcję.
CBD potencjalnie skuteczny
Istnieją dowody na to, że CBD nie tylko może ograniczyć krótkoterminowe skutki uboczne THC, ale także mogłoby łagodzić samą DPDR. Wiadomo obecnie, że CBD jest skuteczny przeciwko psychozom i lękom. Szczególnie wzmożone poczucie lęku jest centralnym wzmacniaczem symptomów DPDR. Strach przed symptomami może prowadzić do błędnego koła i utrzymywać je. Pod względem medycyny konwencjonalnej, ilość badań dotyczących CBD i DPDR jest jeszcze bardzo niska, jednak istnieje badanie z 2011 roku, które wykazało, że CBD nie tylko łagodzi lęk, ale także łagodzi samo poczucie depersonalizacji i derealizacji.
Dziesięciu ochotników otrzymało najpierw ketaminę. Ketamina to lek dysotatywny, który rozdziela ciało i umysł, wyzwalając w ten sposób tymczasowe poczucie derealizacji i depersonalizacji. Następnie jednej grupie podano CBD, a drugiej grupie placebo. Stopień dysocjacji mierzono za pomocą skali CADSS. Skala ta jest ustandaryzowanym kwestionariuszem, za pomocą którego można wyrazić liczbowo stopień dysocjacji pacjenta.
W grupie, która otrzymała CBD, zaobserwowano zmniejszenie dysocjacyjnego działania według tej skali. W ten sposób CBD byłby pierwszą substancją czynną, przy której w ogóle wykazano złagodzenie symptomów nierealności.
Często zadawane pytania na temat cannabisu i derealizacji
Czy cannabis może wyzwolić derealizację?
Tak, szczególnie przy wysokich dawkach THC lub u osób ze skłonnością do zaburzeń dysocjacyjnych, cannabis może wyzwolić doświadczenia derealizacji i depersonalizacji. Odmiany dominujące CBD niosą znacznie mniejsze ryzyko. Do możliwych długoterminowych konsekwencji psychicznych zalicza się również nasilone zaburzenia zachowania spowodowane konsumpcją cannabisu.
Czy derealizacja spowodowana cannabisem znika?
W większości przypadków symptomy zanikają w ciągu dni do tygodni po zaprzestaniu konsumpcji. Przy uporczywych dolegliwościach należy zwrócić się o profesjonalną pomoc. Psychoterapia, szczególnie terapia poznawczo-behawioralna, może być bardzo skuteczna. Ponadto dane pokazują, że legalizacja cannabisu zmniejsza leczenie psychoterapeutyczne.
Które odmiany cannabisu są mniej ryzykowne?
Odmiany o wysokiej zawartości CBD i niskiej zawartości THC są znacznie rzadziej związane z objawami dysocjacyjnymi. CBD działa modulująco na psychoaktywne działanie THC i może zmniejszać lęk i dysocjację.
Jaka jest różnica między depersonalizacją a derealizacją?
Przy depersonalizacji własna osoba wydaje się obca lub nierealista, jakby się siebie obserwowało z zewnątrz. Derealizacja natomiast odnosi się do otoczenia, które jest postrzegane jak przez mgłę lub jak we śnie. Oba zjawiska często występują razem i są łączone terminem DPDR.
Czy CBD pomaga w depersonalizacji i derealizacji?
Badanie z 2011 roku wykazało, że CBD mogło mierzalnie (skala CADSS) złagodzić poczucie depersonalizacji i derealizacji wywołane ketaminą. CBD działa ponadto przeciwlękowo i przeciwpsychotycznie oraz zmniejsza krótkoterminowe skutki uboczne THC. Ilość badań jest jeszcze mała, jednak wskazania na działanie łagodzące są obiecujące.




































