Banany zbiera się często jeszcze zielone i dopiero w supermarkecie nabierają typowego żółtego koloru. Banany dojrzewają bowiem również po zerwaniu. W przypadku konopi sprawa wygląda niestety inaczej: optymalny moment zbioru to stosunkowo krótkie okno czasowe, w którym zawartość THC osiąga maksimum. Ale jak rozpoznać ten właściwy moment?
📑 Inhaltsverzeichnis
Wytłumaczenie: Kiedy roślina jest „dojrzała“?
Dla większości grow’erów „dojrzałość“ oznacza jedno: maksimum kannabinoidów, w najlepszym razie THC. Produkcja THC w roślinie naprawdę rusza się dopiero w ostatnich tygodniach fazy kwitnienia. Zawartość THC w kwiatach stale rośnie. Pod wpływem czynników środowiskowych (światło UV) i reaction chemicznych THC się rozkłada. Mówiąc precyzyjnie, rozkład jest ciągły, ale roślina produkuje wystarczająco dużo, aby to kompensować. Jednak w pewnym momencie roślina przestaje produkować nowe THC, a zawartość THC zaczyna maleć z powodu wymienionych wyżej czynników. Dokładnie w tym punkcie osiągasz maksymalną zawartość THC i powinieneś natychmiast zbierać roślinę. Ale bez stresu: macie na to okno czasowe około tygodnia.
Zbiór dla początkujących
Dla początkujących obowiązuje następująca zasada: „Gdy 50–75% włosków na kwiatach staje się brązowych, roślina jest gotowa do zbioru!“
Kielichy kwiatów (kaliksy) grają tutaj dużą rolę. W naturze, gdy żeńskie rośliny zostaną zapylone przez samce, w kilichach kwiatowych żeńskich roślin rozwijają się nasiona. Wielka wada: gdy produkowane są nasiona, roślina ma znacznie mniej THC, a ponadto efekt końcowy jest bezużyteczny. Jednak nawet jeśli rośliny nie są zapylane, kielichy kwiatów znacznie puchną pod koniec fazy kwitnienia i nadają kwiatom charakterystyczny bulkowaty wygląd. Kielichy stają się coraz bardziej okrągłe i wyglądają jak żywicowaty, zielony kroplę wody z dwoma włoskami na czubku. Włoski są zresztą prawidłowo nazywane „stygmatami“.
Jednak tylko na podstawie kształtu kilichów nie można określić właściwego momentu zbioru. Fakt jest taki: jeśli kielichy nie są jeszcze spuchnięte, nie musisz w ogóle szukać innych znaków dojrzałości.
Im bardziej dojrzeje roślina, tym więcej stygmatów powoli umiera, zmieniając kolor na żółty, a następnie brązowy. Właściwie można dość dobrze określić moment zbioru właśnie na podstawie stygmatów. Jak wspomniano wyżej: gdy 50–75% stygmatów zmieni kolor na brązowy, roślina jest gotowa do zbioru. Trzeba jednak dodać, że każda odmiana zachowuje się tu nieco inaczej. W ten sposób nie otrzymasz naprawdę optymalnego momentu zbioru.
I co najważniejsze: nie patrzcie tylko na pojedyncze kwiaty, lecz spójrzcie na roślinę jako całość! A tutaj, przynajmniej początkującym, szybko uderza: „Och, dolne kwiaty wcale nie są jeszcze dojrzałe, te na górze już są gotowe do zbioru.“
Ponieważ proces dojrzewania całkowicie zależy od otrzymanego światła, kwiaty z bezpośrednim oświetleniem dojrzewają znacznie szybciej niż kwiaty leżące w cieniu na niższych piętrach. To zresztą dokładnie powód, dla którego powinieneś dobrze przerzedzić rośliny od dołu przed fazą kwitnienia. W ten sposób energia od początku idzie na główne kwiaty, a na koniec na szczęście nie ma „bud’ów w cieniu“, które niepotrzebnie przedłużałyby fazę zbioru.
Zbiór dla zaawansowanych
Nie daj się zniechęcić. Za pomocą małego mikroskopku kieszonkowego każdy może łatwo określić właściwy moment zbioru sam, nie musisz być do tego pełnym profesjonalistą.
Gdy około 50% stygmatów stanie się brązowych, powinieneś rzucić okiem na samą żywicę. Pod mikroskopem widać na kwiatach trichomy. Małe, początkowo przezroczyste patyczki z przezroczystą kuleczką na czubku. Każdy palacz powinien wiedzieć: tutaj, w małych kuleczkach, jest najwięcej THC. I właśnie te kuleczki powinieneś teraz uważnie obejrzeć. Przed optymalnym stanem dojrzałości kuleczki są przezroczyste jak szkło. Im bardziej dojrzewa roślina, tym bardziej mleczne wyglądają kuleczki. Gdy kilka kuleczek (10-20%) zmieni kolor na brąz/żółty, a reszta kuleczek jest mleczna, nadszedł optymalny moment zbioru.
Trzeba tutaj jednak szczerze powiedzieć: tu się rozmyślają. Niektórzy twierdzą, że optymalne są tylko mleczne trichomy, a żółtobrązowe już „uległy rozkładowi“ i nie mają działania. Problem jest tylko taki: po prostu nie wszystkie trichomy stają się mleczne jednocześnie. Czasami pojedyncze są już żółtobrązowe, inne jeszcze przezroczyste. Tutaj musisz jako grower faktycznie sam trochę ocenić, czy wolisz kilka przezroczystych trichomów (zbyt mało THC) czy już zmienione trichomy (ze znowu spadającą zawartością THC).
Nie jestem wielkim zwolennikiem przesunięcia zbioru konopi. Niektórzy grow’erzy odcinają główne kwiaty i dają pozostałym kwiatom, które leżały w ich cieniu, jeszcze kilka dni na dojrzewanie. Moją radą byłoby tutaj również: raczej dobrze przerzedzić przed fazą kwitnienia, żeby w ogóle nie było kwiatów lądujących w cieniu.
Sprawa ze spłukiwaniem
Typowy problem: rośliny są spłukiwane zbyt wcześnie. W zasadzie nie jest to duży problem, tyle że opóźnia moment zbioru. Gdy pracujesz z nową genetyką po raz pierwszy, lepiej spłukiwać tydzień za wcześnie niż za późno. Jeśli liście już żółkną, ale roślina jest wciąż całkowicie pełna mlecznych trichomów, spłukiwałeś za wcześnie – roślina mogła jeszcze dobrze wykorzystać składniki odżywcze, ale teraz, gdy liście już i tak są martwe, nie może wiele zrobić z nawozem.
Jeśli zaś zbyt późno zaczniesz spłukiwać, roślina będzie wprawdzie w końcu całkowicie dojrzała, ale będzie wciąż pełna soli nawozowych. Fakt, który najpóźniej przy degustacji spowoduje spory reflek kaszlu.
W związku z tym, przy określaniu optymalnego momentu zbioru, zawsze musisz mieć na uwadze przybliżoną zawartość składników odżywczych w podłożu/roślinie.
Podsumowanie
Optymalny moment zbioru jest właściwie bardzo łatwy do określenia. Mikroskopek kieszonkowy z powiększeniem 20–50-krotnym całkowicie wystarczy i kosztuje nie więcej niż 10 €. Bez mikroskopu moment zbioru można określić tylko stosunkowo niedokładnie, szczególnie gdy pracujesz z nową genetyką, której jeszcze nie znasz.





































