THC hamuje replikację wirusów
W badaniach in vitro wykazano, że THC ma działanie hamujące na replikację kilku typów wirusów. Już prawie 20 lat temu amerykańskie badania dowiodły, że THC wpływa na mechanizmy biologiczne, które niektóre wirusy wykorzystują do swojej replikacji. Badacze hodowali wirusy w próbkach tkanki, a następnie dodawali do nich THC.
📑 Inhaltsverzeichnis
Wyniki były jednoznaczne – w tych próbkach, w porównaniu z grupą kontrolną, wzrost wirusa został zahamowany do 50%. Efekt ten był najbardziej wyraźny w przypadku wirusów herpesu oraz wirusa Epsteina-Barr, które stanowią powszechne czynniki infekcji u ludzi. W badaniu stwierdzono również, że THC nie tylko hamuje replikację wirusów, ale również zapobiega śmierci zainfekowanej komórki. Typowa dla infekcji wirusowej jest animacja zainfekowanej komórki do wytwarzania nowych wirusów z jej materiału genetycznego, co prowadzi do jej śmierci. THC zdaje się blokować właśnie ten proces. Okazało się, że przy stężeniach THC wynoszących 1,25 mg/ml w kulturze komórkowej komórki pozostają niezmienione i przez dłuższy okres przeżycia nie różnią się od komórek niezakażonych.
CBD jest również skuteczne
W wielu schorzeniach skuteczność CBD nie jest jeszcze uznawana za pewną, a ze względu na sytuację prawną jest czasami wykorzystywana przez pacjentów jako łatwo dostępna alternatywa dla THC. Jednak w kontekście działania przeciwwirusowego potwierdzono, że CBD ma również potencjał. Przynajmniej w badaniach in vitro CBD wykazało działanie hamujące na replikację niektórych wirusów. Opublikowane w 2021 roku badania Uniwersytetu Medycznego w Chicago wykazały, że zarówno CBD, jak i jego produkt metaboliczny powstający w organizmie, 7-OH-CBD, wykazują właściwości przeciwwirusowe.
W badaniu kultury komórkowe zainfekowane koronawirusami, pochodzące z komórek płuc i nerek, zostały poddane działaniu CBD w stężeniu nienajadowitym dla człowieka przez 2 godziny. Okazało się, że replikacja wirusów w tej kulturze została drastycznie zahamowana. Szybkość replikacji wirusów mierzono wskaźnikiem EC50, który określa stężenie, w którym białka w kulturze komórkowej są wykrywalne i wskazują na replikację. Wartość EC50 spadła do maksymalnie 2,1µM. Oznacza to, że tylko około dwie komórki na milion zawierały jeszcze wirusa.
Ta wartość była tak zaskakująco niska, że eksperyment powtórzono. Tym razem jednak nie z CBD ekstrahowanym z konopi, aby wykluczyć potencjalne interakcje z zanieczyszczeniami, ale ze sztucznie wytworzonym CBD. Wartości EC50 były również w porównywalnym zakresie. Ponadto wykazano, że CBD jest również wyraźnie skuteczne przeciwko określonemu typowi wirusa hepatitis – MHV. Ponieważ wirus ten ma zupełnie inną strukturę niż koronawirusy, CBD wydaje się być aktywnym składnikiem przeciwwirusowym o szerokim spektrum działania.
Zaskakujące było stwierdzenie, że właściwości przeciwwirusowe CBD drastycznie zmniejszają się, gdy CBD jest mieszane z innymi kannabinoidami, co ma miejsce w naturalnym konopie. Wiele działań wzmacnia się na skutek całkowitej kompozycji kannabinoidów i terpenów występujących w konopie, ale właśnie działanie przeciwwirusowe CBD jest najmocniejsze, gdy CBD stosuje się wyłącznie w czystej, izolowanej formie.
Brak jeszcze badań klinicznych na ludziach
Chociaż powyższe badania brzmią bardzo obiecująco, należy zauważyć, że przeprowadzono je na kulturach komórkowych, a nie na ochotniczych pacjentach. W ludzkim organizmie czynniki mogą wpływać na wyniki w sposób, który nie występuje w kulturze komórkowej. Niemniej jednak faktem jest ponownie zaskakujący, że właśnie roślina, która przez dziesięciolecia była demonizowana, zawiera substancje czynne, które wykazano być skuteczne przeciwko wirusom.







































