W nowym pomieszczeniu uprawowym stosowano tę samą genetykę roślin co zawsze, niestety pojawiła się nierozpoznana przefertylizacja. Rośliny nie rosły, choć nawożenie powinno być wspierane przez nawiewanie CO₂. Była względnie ciepła lato, a wentylacja wystarczająca nawet zimą, aby CO₂ wywolewało się prosto przez okno. Ale nawet gdyby rośliny mogły utilizować więcej składników odżywczych ze względu na CO₂, z już dostępnymi pewnością nie rosłyby ubogo. Wcześniej wszystko funkcjonowało doskonale.
📑 Inhaltsverzeichnis
Nawożenie na czuję może się źle skończyć
Liście ze stodołami nie dają właściwie konkretnego wskazania, czy występuje niedobór czy przefertylizacja, ponieważ jest to przede wszystkim kwestia genetyki i temperatury nocnej. Gdy temperatury nocne znacznie spadają, liście czerwienieją, a wiele szczepów przybiera fioletowy kolor, gdy dojrzewają. To zwykle całkowicie normalne. Mimo to może to wskazywać na błędne nawożenie lub niedobór bądź nadmiar konkretnego składnika odżywczego. Zwalczanie przefertylizacji poprzez „więcej nawózu i rośliny będą rosnąć szybciej“ już wielu growedom zepsułem zbiorę.
Zbyt wiele składników można po prostu przepłukać
Nie tylko obficie, ale wyraźnie przefertylizowano, sytuacja przefertylizacji była nowa. Ostatecznym rozwiązaniem we wszystkich teoriach nawożenia jest polewanie wyłącznie wodą z kranu, a nawet wodą deszczową. Tak też postąpiono. Wygląd roślin się nie poprawił, a niezwykle słaba zbiór była naprawdę nieużyteczna. Zbyt wiele nawózu niestety rujnuje również smak i przyjemne działanie.
Wnioski płyną z doświadczenia – sytuacja przefertylizacji mogła zostać uratowana z pewnymi stratami. Jeśli przez donice przepuszczono by dwa litry wody na litr objętości, przefertylizacja została by spłukana i rośliny by się wyleczyły. W sytuacji ostrych oczywiście o tym nie myślono.
Lepiej zwrócić się do osób, które uprawiają już od lat lub przynajmniej mają pojęcie o teoriach nawożenia. Zazwyczaj odpowiedź brzmi, że należy nawozić więcej lub w przypadku przefertylizacji polewać tylko czystą wodą. Ludzie zazwyczaj rekomendują to z przekonania, nie obserwując pokoju uprawowego z przefertylizacją wcale lub zaledwie krótko. To nie jest zła intencja, a raczej stereotypowa diagnoza z daleka, która może być łatwo błędnie zinterpretowana. Nawet polewanie czystą wodą deszczową nie może po prostu wyeliminować silnej przefertylizacji – przy przefertylizacji zawsze należy przepłukać bardzo mocno.

Urządzenia pomiarowe przeciw przefertylizacji i uzdatnianie wody
Nawet jeśli grower marihuany pracuje na glebie, tutaj zalecane jest użycie miernika EC i pH. Ponadto zalecane jest nawożenie zawsze nieco mniej, niż maksymalnie możliwe w danej sytuacji uprawowej. Frankly mówiąc: ze względu na własne techniki podlewania i pomiaru, nawożono raczej ostro aż do punktu, w którym rośliny mogą to jeszcze dobrze tolerować. Rośliny znoszą jednak nieco mniej lepiej niż nieco więcej. Są nawet growerzy, którzy używają słabo wstępnie nawożonej gleby i prawie rezygnują z nawożenia. Ci growerzy twierdzą, że osiągają podobny zysk jak przy „zalecanym“ nawożeniu, które jest smaczniejsze, ale równie zasobne w składniki aktywne.
Zużywanie dużej ilości nawózu jest naturalnie dobre dla producentów i handlowców, a „więcej pomaga więcej“ u wielu siedzi zbyt głęboko w głowie. Oczywiście zakłada się właściwą uprawę i jako podłoże nie tani torf ze sklepu spożywczego.
Kto nie nabywa miernika EC i pH i używa wody deszczowej do podlewania, może spokojnie nawozić nieco więcej. Wskazówki dotyczące ml na litr mają na celu to, że woda już zawiera wyjściową wartość EC około 0,8. Kto natomiast używa wody ze swojej pompy wód gruntowych i mieszka w Niderlandach lub Dolnej Saksonii, w ogóle nie musi nawozić – dla wrażliwych roślin to już za dużo. Rolnicy tam nawozą dla przyszłych pokoleń bezpośrednio.
Czyszczenie wody
Istnieją urządzenia takie jak instalacje odwróconej osmozy, za pomocą których można usunąć azotany i wapień z wody. W eksperymencie stwierdzono jednak, że w uprawie hydroponicznej z „pustą“ wodą wyjściową wyniki zbioru nie były lepsze niż z wodą o EC 0,6 do 0,8. „Robienie tego lepiej niż konieczne“ przynosi często tylko więcej pracy i więcej kosztów. W sklepach budowlanych dostępne są urządzenia, które nie obniżają wartości do 0, ale około 0,8 EC, dzięki czemu woda gruntowa o EC 1,5 staje się użyteczna do picia i podlewania, ale zużywa mniej wody i energii.
Informacje o zdjęciach
Zdjęcie tytułowe:
Ta roślina powinna jeszcze rosnąć i wielu growerów się spieszy. Wiele pomaga wiele? Tylko dopóki nie będzie za wiele. Czy tutaj wszystko jest jeszcze w normie? Przefertylizacja ujawnia się dopiero, gdy już zbyt dużo się nawożyło i składniki odżywcze są w glebie. Ale wtedy tam już są. Jeśli jest zdecydowanie za dużo, pomoc polewania wyłącznie czystą wodą nie wystarczy. Tutaj prawdopodobnie nie ma jeszcze przefertylizacji, ale nie widać tego od razu, ponieważ pogarsza się to z każdym dniem.
Zdjęcie w artykule:
Na obrazie rośliny są nawadniane hydroponicznie. Jeśli stwierdzana zostanie przefertylizacja, łatwo ją naprawić. Przygotowuje się czystą wodę, dostosowuje pH i czeka się, aż temperatura wody zbliży się do 21° Celsjusza. Teraz po prostu przepłukuje się donice za pomocą systemu nawadniającego, dopóki roślinom nie stanie się lepiej. Można zmierzyć wyoloną wodę – wartość EC powinna być po przepłukaniu wyraźnie niższa niż na początku. Bez miernika EC woda powinna wyglądać czystsza do przejrzystej. W przypadku krytycznej przefertylizacji może być konieczne przepłukanie do 2 litrów wody (wartość EC około 0,8 EC) na litr CoGr, wełny skalnej lub gleby. Na glebie trzeba pamiętać, że zaraz po przepłukaniu może pojawić się zastój wody. To może być dla Ciebie problemem przez kilka dni.




































