Pokaż mi swojego jointa, a powiem Ci, skąd jesteś … Mniej więcej takie mogłoby być przysłowie z niemałą zawartością prawdy, ponieważ kultura zawijania jointów podlega dużym różnicom geograficznym. W wielu częściach świata na przykład zawijane są bez tytoniu. Niemcy lub inne kraje europejskie są tu wyjątkiem i ma to wiele wspólnego z ceną. Niewielu mogłoby sobie pozwolić na stale czysty dym. To, co być może rozwinęło się właśnie z powodu zwyczaju mieszania z tytoniem w Niemczech, to żywa kultura filtrów.
Zasadniczo każdy ma swoje własne preferencje, ale zdecydowanie istnieją duże różnice w tym, jak dobrze filtr spełnia swoją funkcję. Niektórzy nadal chętnie palą bez filtra, ale ci ludzie powinni być w mniejszości. Najbardziej rozpowszechnione są prawdopodobnie samodzielnie zawijane filtry z kartonu, ale zwłaszcza konnoserowie Cannabis coraz chętniej stawiają na filtry z węglem aktywnym. Aspekt zdrowotny może być tutaj główną zaletą filtra z węglem aktywnym, ale decyzja często podejmowana jest ze względu na smak.

Medusafilters produkuje wysokojakościowe premium filtry z węglem aktywnym, zatem znają się na rzeczy. Z CEO Gianlucą Bontempim mogliśmy porozmawiać o węglu aktywnym i wszystkim, co dotyczy filtrów.
Wywiad z Gianlucą Bontempim, CEO Medusafilters
Hanf Magazin: Opowiedz mi trochę o powstaniu Medusafilters! Kto, kiedy i dlaczego wpadł na pomysł filtrów lub firmy?
Gianluca Bontempi: Pomysł na Medusafilters zrodził się w 2017 roku w kręgu przyjaciół. Wszyscy narzekali na filtry z węglem aktywnym, ponieważ te stale się zatykały. Pomyślałem wtedy, jak rozwiązać ten problem. Szybko z pomysłu powstały pierwsze próbki. Początkowo było wiele wariantów, aż w końcu utrwalił się dzisiejszy znany filtr.
Hanf Magazin: Medusafilters ma siedzibę w Lehrensteinsfeld, niedaleko Heilbronn. Gdzie można kupić wasze filtry, wyłącznie w Niemczech czy też poza nimi?
Gianluca Bontempi: Medusafilters ma siedzibę teraz w Erlenbach, również niedaleko Heilbronn. Nasze filtry dostępne są głównie w Niemczech, Austrii i Szwajcarii. Dystrybuujemy Medusafilters zarówno online na Amazon i w naszym sklepie internetowym, jak i w wybranych headshopach, kioskach i trafach. W 2018 roku byliśmy już z naszym produktem na Wiedeńskich Targach Konopi, aby znaleźć tam kilka potencjalnych klientów i partnerów biznesowych.
Hanf Magazin: Teraz wielu ludziom, i mi również, trudno wyobrazić sobie, jak wygląda taka fabryka filtrów? Możesz nam to pokazać? Czy jest to raczej mała czy duża operacja? Czy produkcja odbywa się bardziej maszynowo czy bardziej ręcznie?


Gianluca Bontempi: Tymczasem oczywiście bardziej polegamy na pracy maszynowej. Początkowo nasz filtr był wytwarzany całkowicie ręcznie. Dziś produkcja przebiega automatycznie. Tylko pojedyncze kroki, takie jak na przykład pakowanie, muszą być wykonywane ręcznie.
Hanf Magazin: Jesteście całkowicie niezależni w całej produkcji, czy potrzebujesz jednak wielu dostawców i usługodawców?
Gianluca Bontempi: Zasadniczo jesteśmy obecnie stosunkowo niezależni. Jednak wciąż są dostawcy, od których jesteśmy zależni. Aby stać się całkowicie niezależnymi, potrzebujemy jeszcze kilku lat.
Hanf Magazin: Wielu ludzi zna papierowe filtry, które się samodzielnie zwija z filtertipa. Jeśli się na tym orientuję, jaka jest dla mnie różnica, gdy zamiast tego zaczynam używać Medusa Premium Aktivkohle Filtern?
Gianluca Bontempi: Ponieważ większość ludzi przyzwyczajna jest do filtrów papierowych (tip), orientowaliśmy się na tym rozmiarze i nazwaliśmy to tip-size. Różnica w porównaniu do małego papierowego róleczki jest bardzo duża. Wielu ludzi, zwłaszcza jeśli zwykle nie pali papierosów, często zaczyna kaszleć, ponieważ dym jest zbyt piekący. Problem ten rozwiązaliśmy dzięki naszym wegańskim czepkom z włókniny. To oznacza, że dym jest znacznie przyjemniejszy i mniej piekący.

Kolejną zaletą jest redukcja szkodliwych substancji dzięki węglowi aktywnemu, tutaj polegamy również na najwyższej jakości węgla aktywnego na rynku. Niewielu pali też papieros bez filtra. Krótko mówiąc, chcemy po prostu zmniejszyć niebezpieczne substancje z tytoniu, a dokładniej szkodliwe substancje powstałe ze spalania materiału, bez utraty mocy działania.
Hanf Magazin: Co właściwie robi węgiel w filtrze podczas wdechu? Co się filtruje? I dlaczego w ogóle nazywa się węglem aktywnym?
Gianluca Bontempi: Filtr z węglem aktywnym filtruje na przykład nikotin, smoły, tlenek węgla oraz zwykłe szkodliwe substancje powstałe ze spalania tytoniu itp. Węgiel aktywny nosi tę nazwę, ponieważ węgiel jest „aktywowany“ poprzez naturalny proces produkcji. To oznacza w uproszczeniu, że otwiera swoje pory, aby zapewnić większą powierzchnię, na której można połapać większą ilość szkodliwych substancji.
Hanf Magazin: Czy filtr z węglem aktywnym jest produktem z góry dopracowanym, czy też możliwe są dalsze rozwoje i ulepszenia?

Gianluca Bontempi: Zawsze możliwe są rozstrzygnięcia nad produktem. Wcześniej istniały tylko filtry z węglem aktywnym z ceramicznymi czepkami. Dzięki włóknistym czepkom nasze filtry nie mogą się już zatykać. Nasz filtr sam przeszedł kilka procesów rozwojowych. Niezależnie od tego, czy jest to inny typ węgla aktywnego czy „lepsza“ obudowa. Tam również występują duże różnice. Do druku używamy tylko naturalnych kolorów i jadalnych klejów, wszystko zgodnie ze standardem UE.
Hanf Magazin: W określonych opakowaniach otrzymuje się filtry z węglem aktywnym w pięknym szklance ze słojem z drewnianą pokrywką. Ponieważ widziałem już, że te warianty chętnie się wyprzedają, zakładam, że filtry w słoiku są dość popularne. Uważasz, że to ze względów estetycznych czy rzeczywiście grają tu rolę rozważania dotyczące zrównoważenia?

Gianluca Bontempi: Jedno i drugie. Ludzie oczywiście chcą mieć coś pięknego w domu i dlatego chętnie kupują słoik. Mogą wtedy później kupić większe opakowanie, którym mogą ponownie napełnić słoik. Na pewno jest bardzo różnie, z jakich intencji klienci kupują słoik. Aspekt zrównoważenia przychodzi sam z siebie dzięki częstszemu użytkowaniu, niezależnie od tego, czy dotyczy to filtrów, czy szczelnego uszczelnienia z kwiatami.
Hanf Magazin: Skoro już jesteśmy przy tematach środowiskowych, Medusafilters UG wyrównuje swoją emisję CO2 i sadzi nowe drzewa. Jak działa wyrównanie CO₂? Czy jesteście powiązani z jakąś inicjatywą lub stowarzyszeniem, czy robicie to na własną rękę?
Gianluca Bontempi: To zadanie chętnie pozostawiamy osobom, które się na tym znają i sadzą drzewa tam, gdzie są one teraz najbardziej potrzebne. Obecnie wspieramy projekt ochrony lasu Jarí Para w tropikalnym lesie amazońskim z organizacją Pachama. Przekazujemy darowizny w wysokości naszej emisji CO₂, aby zostawić jak najmniej śladów.

Hanf Magazin: Jak będą wyglądać następne tygodnie i miesiące w Medusafilters? Zwykły biznes? A może są plany na rozwój, nowości i wiele działań?
Gianluca Bontempi: U nas zawsze coś się dzieje. „Zwykły biznes“ nigdy nie ma miejsca. Obecnie pracujemy nad wielojęzycznymi opakowaniami, wkrótce zostaną wydane nowe słoiki. Ponadto odwiedzimy targi we Frankfurcie nad Menem w przyszłym roku w kwietniu. Planujemy również kilka współprac z producentami CBD oraz rozszerzenie naszych zagranicznych obszarów dystrybucji. Możemy wtedy założyć, że wkrótce usłyszymy i zobaczymy więcej o Gianluce i Medusafilters. Do tego czasu otwórzcie oczy na Premium filtry z węglem aktywnym Medusafilters w pięknych wielorazowych słoikach, te i wiele więcej znajdziecie pod.




































