Konopie to nie jedyna potężna roślina lecznicza. Jiaogulan przynosi ze sobą wiele leczniczych właściwości. To właśnie ziele nieśmiertelności, inaczej Gynostemma pentaphyllum. Roślina ta należy do rodziny dyniowatych, nie wykształca pierwiastków, ale rizomy, które co kilka centymetrów posiadają wieniec korzeni. Od wiosny rozwijają się nadziemne długie pędy pnące.
📑 Inhaltsverzeichnis
Dlaczego to fake konopie?
Dokładnie tak jak przy marihuanie, liście jiaogulan’u mają pięć, siedem lub dziewięć paluszków. U nas dostępna jest przede wszystkim tylko odmiana z pięcioma paluszkami. Ktoś, kto zrywa kilka liści z tego fake-konopi i dopasowuje je do prawdziwych konopi, może w ten sposób oszukać kogoś.
Własne rośliny, które urosły na półtorametrową wysokość na kracie, przynajmniej do tej pory nie spowodowały policyjnego nalotu helikopterem. Z butami na karku i lufą przed nosem byłoby na pewno trudno wyjaśnić, że w obecnym momencie ten jiaogulan nie jest jeszcze zakazany, chociaż dokładnie jak konopie może wspierać leczenie raka. Tyle do powiedzenia na temat tego, jak wolni jesteśmy w kwestiach uprawy roślin w naszym wolnym świecie.
Więcej niż fake konopie
Jako roślina jiaogulan potrafi więcej niż tylko przypominać konopie liśćmi. Kto nie zna się na tym, pomyli te liście z liśćmi konopi, a może nawet z reszkami po cięciu. Roślina może kwitnąć i wydawać owoce. Może być rozmnażana z nasion. Najczęściej rozmnażana jest ze stek, choć rizomy można także sadić w doniczki. Jeśli kilka miejsc będzie mieć światło i być może także sucho na powierzchni, wyrośnie z nich nowe pędy. Te potrzebują podpory z cienkich patyczków, inaczej roślina będzie tulejąca. Jako całość ta fake-konopia wcale nie wygląda jak prawdziwe konopie, a ponadto zawiera zupełnie inne substancje czynne. Jiaogulan zawiera substancje czynne korzeni żeńszenia i jeszcze więcej.
Nasz fake-konopie może być zatem uprawiany bardzo bezpiecznie, ponieważ jako roślina na pewno nie spowoduje policyjnego nalotu. Liści nie rzuca się sąsiadowi przed kubły na śmieci, lecz daje dwa lub trzy do herbaty. Można je także dodawać do sałatki lub innych potraw. Przynajmniej w przypadku liści jiaogulan’u, tak jak konopi, nie ma śmiertelnego przedawkowania, które można by osiągnąć przy normalnych sposobach konsumpcji w realnym życiu. Można by zatem spokojnie spożyć kilogram każdego i prawdopodobnie przez następne dni mieć zły humor, bo i tak będzie za dużo. Poza tym jakość gleby wpływa na smak i przypuszczalnie stężenie substancji czynnych.
Teraz naprawdę pojawia się pytanie, czy ten jiaogulan dzięki słońcu ma już tyle substancji czynnych, że po siódmej filiżance herbaty (zawsze trzy duże liście) faktycznie zrobi Cię ospałego. To nie byłoby nieprawdopodobne, ponieważ trzy filiżanki herbaty są rekomendowane jako dawka na stronach poradnikowych. Z jednej strony pomaga w zmęczeniu, jak i w bezsenności. Dokładnie jak konopie przy wadze ciała, ta roślina może przywrócić Cię do normy w kwestii snu. Jeśli ma się jakieś dolegliwości i stosuje rośliny lecznicze, które cię uspokajają, to jest to właściwie dobry znak.
Ta roślina ma jeszcze dalsze obszary zastosowania, tutaj prawdopodobnie nie całkowita lista.

Jak się uprawia fake konopie?
Ktoś, kto chce kultywować ten fake-konopie, powinien spróbować ze stekami lub rizomami, których jednak nie można kupić w sklepach. Te ostatnie można wiosną, w pore roślinną, wyjąć z już istniejących roślin, przesadzić do większych doniczek i w maju wysadzić w odpowiednie miejsca.
W każdym razie: ziele nieśmiertelności naprawdę bujnie rozrasta się dopiero w drugim roku, gdy gleba jest już porządnie zarośnięta. Powinna być piaszczysto-gliniasta i jednocześnie bogata w humus. Nigdy nie powinna wysychać całkowicie, ale nie powinna też cierpieć na zastój wody. Jeśli miejsce znajduje się w pełnym słońcu, w słoneczne dni niektóre liście białeją i obumiérają. Wtedy ma sens obficie podlewać. W ten sposób nasz fake-konopie może lepiej opierać się słońcu. Mimo to miejsce nie powinno być zbyt słoneczne, chociaż dzięki słońcu liście robią się ciemniejsze i tym samym bardziej wartościowe.
Jeśli roślina jeszcze rośnie w górę, ale na dole już wszystko porośnie, można z dołu łuszczyć liście. Jeśli są one ciemnozielone, są wartościowe. Później można także ostrożnie wyjmować pędy. W jesieni, z ostatnim słońcem, można zbierać wszystko, ponieważ i tak roślina wchodzi w stan spoczynku i dopiero w następnym roku znowu wypuszcza pędy.
Jeśli sąsiedzi nie mają pojęcia, może dojść do policyjnego nalotu. Byłoby denerwujące, gdyby policjanci obok fake-konopi znaleźli też prawdziwe konopie.





































