Cannabis jest zdrowszy niż alkohol
Wiele osób nie potrafi żyć bez jakiegoś „środka przyjemności“. Jeśli porzucą jeden, często zaczynają intensywnie używać inny. Osoba uzależniona od opioidów przechodzi na alkohol i nie poprawia swojej sytuacji. Osoba paliąca marihuanę przechodzi na leki lub alkohol i zwykle pogarsza swoją sytuację. Jednak gdyby „specjalni kandydaci“ przeszli z alkoholu na cannabisa, mogliby znacznie wydłużyć swoje życie.
📑 Inhaltsverzeichnis
Nie powinno być tajemnicą, że uzależnienie jest kwestią umysłu. Można przejść fizyczne odstawienie, być czysty przez miesiące, a po opuszczeniu terapii pozostać trzeźwym tylko przez dwa dni. Są ci, którzy po prostu kontynuują jak dotąd, i są ci, którzy przechodzą na coś innego. Cannabis jest w tym przypadku doskonałym środkiem przejścia dla wszystkich, którzy nie potrafią lub nie chcą pozostać czysty na długi okres. Jeśli umysł nie chce być czysty, nogi same pójdą do następnego źródła dostępu.
Cannabis może być środkiem substytucyjnym do unikania opioidów lub alkoholu. Nie jesteś trzeźwy, ale też nie leżysz obok sofy czy pod mostem. Wieczorem możesz palić więcej, aby rozluźnić się na koniec dnia. Chęć do innych „środków przyjemności“ ucichnie, a ty możesz obejść się bez nich nawet w trudnych okresach życia. Jeśli będzie ci za dużo, możesz po prostu zapalić grubszego jointa, aby na chwilę zachować kontrolę. Gdybyś to robił z alkoholem, kontrolę byś stracił.
Przynajmniej jeden wyleczony alkoholik, znany pod pseudonimem „Shorti“, otrzymuje w Niemczech marihuanę z apteki i prawdopodobnie żyje tylko dlatego. Przeszedł wiele odwykowych kuracjach i zawsze wracał do picia, dopóki nie odkrył dla siebie cannabisa. W filmie zabrał głos od minuty 6:40.
Przejście na cannabis z przeszłością uzależnienia?
W przypadku alkoholu nasz system społeczny jest ślepy na jedno oko i patrzy drugim w inną stronę. Ale problem uzależnienia i tak trafia do akt. Gorzej jest z zakazanymi narkotykami. Jeśli masz za sobą „karierę uzależnieniową“ lub wciąż się w niej znajdujesz i chcesz się z niej wydostać, wizyty u lekarza przebiegają inaczej: „Nie mogę ci tego przepisać. Miałeś przecież problem z uzależnieniem, a z takimi pigułkami lub tym materiałem bezpośrednio wpadujesz w następne uzależnienie“. To oznacza, że babcia, która jest zależna od leków od 20 lat, jest zalana pigułkami aż do niewydolności wątroby i nerek. Kto natomiast przezwyciężył uzależnienie od alkoholu lub narkotyków, otrzymuje baldrianowo-chmiellowe pigułki dostępne bez recepty.
Jeśli ktoś nie potrafi już być czysty i chce przejść na cannabisa, to przynajmniej jest to „droga wstępna z funkcją stymulacyjną“. Nawet jeśli znajdziesz lekarza przy zdrowych zmysłach i z podstawową wiedzą, nie będzie ci chciał pomóc w obecnej sytuacji w Niemczech. Może, ale musi włożyć dużo wysiłku, który się nie opłaca. To już prawie hobby – pomóc pacjentowi w uzyskaniu zezwolenia wyjątkowego zgodnie z art. 3 ust. 2 BtMG. Poza tym nie jest przyjemnie stać w swojej branży jako lekarz, który „dostarczył“ pacjentowi „środki odurzające“. Wszystko to się już rozmraża, ale wciąż jest to cienki lód. Dzięki ludziom takim jak Shorti i ich lekarzom rozmraża się to w ogóle. Kto ma siłę, powinien spróbować uczestniczyć w tym procesie.
Nawet jeśli cannabis może być przepisywany zgodnie z BtMG od 2017 roku, wyleczony alkoholik lub były narkoman będzie patrzony przez ponad 90% lekarzy ze sceptycyzmem, jeśli będzie chciał przejść na cannabisa, aby bezpieczniej uniknąć recydywy.

Tylko do wiadomości:
Metadon lub polamidon nie jest tolerowany przez wszystkich ludzi i sam tworzy uzależnienie, które jest już silniejsze niż od heroiny. Wiele osób przyjmuje go tylko po to, aby opanować to pragnienie uzależnieniowe i chętnie by się go pozbyło. Dla tych osób abstynencja to pewny powrót do używania, a cannabis prowadzi ich przed sędziego i z powrotem na stację.




































