Czy produkty konopne i regularne przyjmowanie marihuany to zabójcy związków? A może substancje czynne w marihuanie raczej ożywiają relacje między partnerami, których wspólne życie może potrzebować nowych impulsów? Opinie na ten temat są różne, ale w większości są wynikiem wieloletnich zakazów państwowych.
📑 Inhaltsverzeichnis
Masa fake newsów w obiegu, polityczne podżeganie i nielegalność THC naturalnie mniej nadają się do otwartej konsumpcji, co z kolei w kwestii miłości może prowadzić do nieufności, a nawet separacji. Czy to konieczne i na co powinni uważać użytkownicy, jeśli ich partnerzy nie lubią konopi?
Poślubić haszysz i marihuanę?
Taki zarzut nie jest rzadko wysuwany w związkach, które wpadają w konflikty z powodu konopi, a jeden z partnerów zamiast płakać wolniej skręca jointa do relaksu. Zazdrość wobec rośliny konopi jest wprawdzie sama w sobie dość absurdalna, ale istnieje, również w naszych Niemczech, które ciągle czekają na długo oczekiwaną legalizację THC. Psycholodzy zajmujący się terapią par wiedzą, że zdecydowana większość problemów między ludźmi wiąże się z seksem. Czasami jest go za dużo, czasami za mało, albo pojawiają się nieporozumienia, które z czasem maskują ten często rzeczywisty powód stałych sporów.
Szukając wyjaśnień dla stresu związkowego, wciąż zakazane konopie sprawdzają się dobrze. Ale co właściwie czyni produkty konopne problemem? Przecież jest bardzo niewielu zwolenników kokainy i metamfetaminy w związku, a jeśli cały gospodarstwo domowy nie jest stale pijany, mało kto pragnie sobie dopatrać pijaka na męża lub żonę na całe życie. Akceptacja heroiny na śniadanie nie będzie praktycznie od nikogo poważnie oczekiwana, ale marihuana nie może być porównana ani utożsamiana z żadnymi z tych twardych narkotyków.
W krytyce pojawiają się przypisywane THC efekty, które mają powodować, że konsumenci się zaniedbują, chorują, uzależniają się aż do hospitalizacji. Kto dokładnie się przypatrzy, łatwo rozpozna: takie opisy cannabinoidów, uważanych za lek i substancje do relaksu, w dużej mierze pokrywają się z tą cacofonia, którą rozpowszechnia się na temat trawy od lat w polityce i mediach! Łatwo jest posługiwać się oficjalnie lansowanymi uprzedzeniami, ale oczywiście – kto przesadza z konopami i nie zna miary, wyrządzi szkodę związkowi, pod warunkiem że nie dochodzi do dialogu i partnerzy mają ogólne problemy z empatią.
Konopie jako substytut miłości, seksu i czułości?
Z roślinami konopnymi nikt nie może pójść do łóżka, być niewierny, wyjść i jednak tracimy się ze sobą, gdy w miłości, jak zwykle, gubimy się w niekończących się metaforach. Partnerzy, którzy się kłócą, mają powody i przy konopach można faktycznie najpierw wymienić rzeczy takie jak zły oddech czy śmierdzące ubrania. Ale żony i mężowie palaczy zwykle sobie z tym radzą, dlatego preferuje się bardziej efekty THC jako problematyczne, których efekt jest łatwo źle rozumiany. Zrelaksowany, miło uśmiechający się partner to nie leniwy łotr bez zainteresowania gospodarstwem domowym, a jeśli miłość życia podczas wspólnego binge-watchingu seriali musi ciągle się śmiać, to nie świadczy to ani o szaleństwie, ani o braku powagi.
Jeśli mąż będąc pijany zaczyna bić albo żona zamach z kuchennymi pałeczkami, czeka cała armia doradców, pomocników, lekarzy i takie przypadki są bez wahania traktowane wszystkimi środkami nowoczesnego państwa prawa. Jednak jeśli chodzi o konopie, dodatkowo pojawiają się komplikacje takie jak więzienie i kara, społeczna piętnacja i wizyta policji, więc niektórzy partnerzy szybciej widzą czerwień niż po dziesiątym piwie po pracy. Badania pokazują, jak zmienia się ocena konopi po uczciwym dopuszczeniu z kompleksową edukacją. Nie przypadkowo roślinne substancje czynne stoją od wieków u góry listy najlepszych substancji afrodyzjackich w wielu społeczeństwach na całym świecie.
Chociaż do tej pory nie jest bezpośrednio badanym tematem, naprawianie związków przez konopie powinno być przynajmniej tak samo rozpowszechnione jak ich rozpadu.
Ale nikt nie będzie się zachwycać, że konopie ponownie wzniosły animusz do łóżek lub partnerzy dzięki tej wciąż nielegalnej roślinie wreszcie cierpią mniej – złe wiadomości pozostają również wokół związku najlepszymi wiadomościami. Haszysz i marihuana to nigdy tylko substytut, ale przy nadmiernej konsumpcji raczej symptom i forma ucieczki z rzeczywistości, bez tego że użytkownicy od razu ponoszą wielkie szkody. Uczciwe rozmowy bez uprzedzeń mogą jak w innych problemach szybko pomóc, ale która wściekła żona usiądzie i samodzielnie badać będzie cannabinoidy, jeśli jednocześnie naprawdę zrównoważone informacje są trudne do znalezienia?
Ogromna presja społeczna na związki przy THC
Podobnie jak przy zdradzie, reakcje znajomych, przyjaciół i urzędów na gniew partnerów z powodu konopi dają się prawie pewnie przewidzieć. Oburzone najlepsze przyjaciółki lub oszołomieni kumple z butelką piwa w ręku w rzadkich przypadkach znają się na konopach. Przynajmniej ostrożnie pytają o drugą stronę – jak wiadomo, sam Friedrich Nietzsche wiedział, że nasze pragnienie przyjaźni może czasami stać się naszym zdrajcą! Użycie THC nie prowadzi do ruiny, prostytucji lub za każdym razem do kliniki jak miażdżyca wątroby po dziesięcioleciach picia schnapsów do zaśnięcia. Przyznanie tego oznacza wzięcie na siebie odpowiedzialności i w razie wątpliwości stanienie się przeciwko najgorszym fałszywym informacjom o konopach – nawet jeśli nienawidzi się zapachu u partnera lub jego ataków łakomstwa na trawie.
Z powodu samej marihuany żaden odpowiedzialny rodzic nie porzuci swoich dzieci, by godami wolałby palić z bonga. Czy naprawdę jest aż tak źle, jeśli partnerzy na imprezach chętnie na chwilę znikają (muszą), ponieważ jak zwykle dozwolone są tylko koktajle?
Związki trwają – uczy nas tego nowoczesna nauka od neurologii po badania behawioralne – gdy nie zawsze panuje tylko zgoda i harmonia. Gadanina o „duchowej drugiej połowie“ to pojęcie z epoki romantyzmu literackiego. Tymczasem psycholodzy dokładnie wiedzą, jakie ogromne znaczenie mają różnice dla trwałości związku. Oczywiście nie chodzi tu o kilka fundamentalnych porozumień, ale o często takie banalne wyzwania codzienności. Stres, choroба, przestarzałe wzorce zachowania i jak już wspomniano, nieporozumienia wokół seksu i erotyki powodują kryzysy, podczas gdy konopie jedynie je szczególnie uwydatniają. Umiejętność wyluzowania się po ciężkiej pracy i przyjęcia produktów konopnych, aby jazgot partnerów czasami był trochę bardziej znośny, jest przy okazji podobnym rytuałem jak rozpłakanie się u mamy.
Większość użytkowników i uprawiających konopie faktycznie kultywuje całkiem normalny stosunek do swojego artykułu spożywczego THC, jednak społeczeństwo traktuje ich jak terrorystów z nożyczkami do ogrodu. Dopóki konsumpcja nie określa dnia i nie prowadzi do rzeczywistych, a nie tylko czuć się będących obciążeń, warto nadzwyczajnie raczej wyrażać zrozumienie niż drwinę i nienawiść. Fanów konopi najwyraźniej cenią tolerancję i raczej położą partnerom niebo u stóp za taki szacunek, niż z rozgrzeszeniem oddawać się całkowitemu paleniu. Rzeczywiste uzależnienia można łatwo oddzielić od jedynie niepotrzebnie problematyzowanego używania, nawet jeśli z powodu marihuany nikt nie będzie gromadzić górę długów jak osoby uzależnione od gier hazardowych lub widocznie pijane powoduje zamieszki w parku miejskim.
Jakie cnoty są ważne dla miłości przy konsumpcji konopi
Partnerzy to nie dzieci i przynajmniej tutaj w większości przypadków są dobrane na bazie wolnego wyboru. Z tą decyzją, aby żyć razem lub nie, każdemu również wolno jest zdecydować. Powołanie się na konopie jako na powód niepowodzenia związków ma albo rzeczywisty powód, ponieważ na przykład ex siedzi z schizofrenią w przytułku, albo znowu sprowadza się to do słynnego braku pewności siebie. Osobowość zaczyna się tam, gdzie kończy się porównywanie, powiedział kiedyś wielki Karl Lagerfeld i choć nie miał szczęścia w miłości i zgodnie z własnymi wypowiedziami „nigdy“ nie przyjmował narkotyków, te słowa pasują również jako klucz do rozwiązywania problemów związkowych.
W sumie chodzi o zwykłe klasyki od uczciwości i szacunku po empatię i odpowiedzialność. Nikt nie musi tolerować, jeśli partnerzy są uparci i podczas gdy rozmowa jest konieczna, tylko wdmuchują mgłę z vaporizera konopi przed oczy, ale równocześnie nikt nie musi uciekać, jeśli w domu pachnie trawą.
Badania naukowe są z kolei pomocne dla oskarżonych użytkowników, w końcu prawdziwa miłość szybko zrozumie, że konopie w przeciwieństwie do alkoholu i tytoniu wchodzą w fascynujące oddziaływanie z receptorami pochodzącymi z organizmu i nie są wcale trucizną, której odurzenie powstaje w wyniku bombardowania komórek mózgu.
Wie beeinflusst Cannabis deiner Erfahrung nach eine Beziehung?
Uczciwy dialog o konopach partnerzy nie muszą prowadzić jako wzniosły dyskurs ani jako wzajemne oskarżenie, lecz po prostu uczciwie i otwarcie. Wyjaśnianie zamiast przeinaczania obowiązuje konsumentów a słuchanie zamiast oburzania się drugą stronę, inaczej w końcu sam szorstki i chłodny filozof Hegel miał rację przy marihuanie z poglądem, że rodzina jest obrazem państwa w miniaturze. Nienawiść i hetyka wobec THC niestety ciągle są obecne w polityce. Kto chciałby sobie później przyznać w życiu, że wielka miłość poszła z kretesem z powodu fałszywych opowieści o konopach spod pióra działaczy partyjnych?




































